prosto, prosto i na lewo można kupić stare książki. Kto wie, ten wie.

Pewnego dnia Ed zaprosił Ruth-Ann na kolację. Zjedli spaghetti bolognese przygotowane przez Eda, które z resztą kupił w sklepie Ruth-Ann. Później Ed zrobił kawę po wiedeńsku. Rozmawiali trochę o filmach. Ed pokazał zdjęcie Woodiego ze specjalną dedykacją. Później Ed zapytał Ruth-Ann o jej synów.
- Bill? Tak, to mój najstarszy syn. Mieszka w Nowym Yorku, odwiedził mnie w zeszłym roku. On to miał potencjał… był taki bystry.
- I co się z nim stało?
- No cóż… robi karierę na Wall street, został bankierem.
- Mhm… przykro mi – odpowiedział ze smutkiem Ed.
Ruth-Ann zamyśliła się, a później wsypała dwie czubate łyżki cukru do filiżanki.

babcia

babcia ma pod lasem domek z kominkiem, kota Ptysia i do niedawna psa Bezę (lubi ciastka skądinąd), pali papierosy jeden za drugim, słucha audiobooków, a niedawno skończyła 80 lat.

w zasadzie tylko jak jestem z babcią to tęskno mi do dawnej fajki przy kawie.

nieprawdopodobnie, absurdalnie groźne i rewelacyjne..

zatrzymane

Balmung, Durendal, Excalibur, mój zowie się Glivec…

dopasowanie

30listopada

Dokądkolwiek idziesz, jesteś tam gdzie jesteś.

Jon Kabat-Zinn, Gdziekolwiek jesteś bądź, 2007

Cmentarz Żydowski we Wrocławiu

strip 10