Mój syn za kilka dni będzie miał jeden lat. Mam wreszcie pretekst, żeby kupować sobie wszystkie te prezenty, których nie dostałem w jego wieku. W przypadku córki robiłbym podobnie, tyle tylko, że lalką barbie nie mógłbym polatać sobie po mieszkaniu, lądować na biurku i ładować baterii przez usb.
